Witajcie !
Już czwarty raz jestem w czerwcu nad morzem (Rewa,Władysławowo,Hel,Gdynia...) Jest Super!
Coraz bardziej czuję zapach wakacji...i te luźne lekcje...NO WŁAŚNIE SZKOŁA hmm...
dla mnie to nie ma sensu chodzenie do szkoły po wystawieniu ocen.Mogłyby być jakieś wycieczki,albo jakieś szkolne zawody,konkursy... Ja będę chodzić do szkoły,gdyż bez moich znajomych będę się poprostu nudzić. Raz chcieliśmy iść na wagary,całą klasą,lecz nasza klasa jest podzielona: obojętni,ambitni i oczywiście ambitni chcieli zostać my (obojętni) próbowaliśmy ich namówić,ale pani się już zjawiła i kicha. :< Powiem wam,że jeszcze nigdy nie byłam na wagarach ciekawę czy w 1 kl. się doczekam tego momentu.
*A co tam u was? Pamiętacie swoje pierwsze wagary?
I jakie macie plany na wakacje?
Ps.Pozdrawiam koleżankę Julcie która też założyła bloga. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz